niedziela, 11 grudnia 2016

# Boże Narodzenie

Wymianka Bożonarodzeniowa

"... Kto wie czy za rogiem nie stoją Anioł z Bogiem,
nie obserwują zdarzeń i nie spełniają marzeń..."
(DE SU "Kto wie") 

Pamiętacie wpis o mojej pierwszej bombce? Jeżeli nie, albo nie mieliście okazji go przeczytać, to zapraszam TUTAJ. I teraz kilka słów o tym, dlaczego moja pierwsza bombka już u mnie nie jest... 

Jakiś czas temu, wśród wielu szydełkowych blogów, natknęłam się na bloga Handmade by Sarenka. Jest to blog niezwykle utalentowanej osoby, której lalki mnie urzekły. Są po prostu niesamowite. Oczywiście Sara wykonuje różne inne rzeczy, ale te lalki :) Powiem Wam, że na zawsze pozostaną w mojej pamięci :) Mają w sobie coś niezwykłego, boje od nich po prostu miłość do szydełkowania - tak sądzę, bo bez tego nie były by takie niezwykłe. Sara jest samoukiem, więc tym bardziej należą jej się słowa uznania, tym bardziej, że przygodę z szydełkiem zaczęła nie dawno. Któregoś dnia, kiedy weszłam na jej bloga, pojawiła się informacja o Potrójnym Candy. Trzy zabawy, a do wygrania przepiękne, ręcznie robione nagrody. I tu gratuluję zwycięzcom dwóch pierwszych nagród, na pewno rozweseliły nagrodzone osoby, i teraz z niecierpliwością czekam na ostatnie wyniki trzeciej zabawy :) O co chodziło, a nic innego jak o wymiankę. W paczuszce miało się znaleźć coś słodkiego, kartka świąteczna oraz swoje rękodzieło. Długo myślałam, co mogłabym Sarze przekazać, chciałam coś wyjątkowego i mój wybór padł właśnie na moją pierwszą bombkę. Dlaczego? A to dlatego, że to była dla mnie bardzo wyjątkowa rzecz, wiadomo - do swoich pierwszych wyrobów ma się szczególny sentyment. Idą Święta, wymiana miała być świąteczna, więc tym bardziej wpasowałam się w tematykę. No i mam nadzieję, że kiedy Sara powiesi sobie tą bombeczkę na choince, to pomyśli o nas :) Coś słodkiego - też udało mi się znaleźć coś świątecznego :) A kartka jest robiona ręcznie. Miałam małych pomocników, którym, można powiedzieć, że ja nieco pomogłam kartkę stworzyć ;) stąd królik wielkanocny na choince i różnorodne naklejki wokół. I tak oto paczuszka z taką zawartością poleciała do Sary:



A co dostałam w zamian? Niesamowite cudeńka, ale o tym przekonajcie się sami:


Cieszę się ogromnie, bo w końcu i ja mam coś mojego, coś szydełkowego :) mówią, że szewc bez butów chodzi, poniekąd to prawda. Ostatnio brakuje mi czasu na wydzierganie czegoś dla siebie, dlatego ta wymianka, ten prezent jest dla mnie cudowny :) 

Saro, dziękuję Ci za wszystko, przepiękny Ciastek, smaczne cukierki i kartka, która była moim pierwszym świątecznym akcentem w tym roku dały mi dużo radości :) Świetna wymianka! Mam nadzieję, że ja Ciebie także nie zawiodłam ;) Pozdrawiam Cię cieplutko - u nas nawet na dworze niemalże upały ;)

A Was wszystkich zapraszam na Sary bloga: Handmade by Sarenka, bo takie pomysły i (przede wszystkim) takie laleczki naprawdę warte są obejrzenia :)

7 komentarzy:

  1. Masz rację, lalki Sarenki są niesamowite :D. Ja niestety zapomniałam o potrójnym candy, ale bardzo podoba mi się Wasza wymianka. Bombka śliczna a Pana Ciastka chętnie bym schrupała :D. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, następnym razem Ci przypomnę o Candy :) ja uwielbiam słodycze, więc też Pana Ciastka bym schrupała, ale jest to jedna z niewielu rzeczy szydełkowych, które są MOJE ;) to mnie powstrzymuje przed ciastkobalizmem :P

      Usuń
  2. Super! Uwielbiam wymianki. W tym roku nie zdążyłam wziąć udziału w wymiance świątecznej, ale w poprzednich latach miałam taką okazję. Czasami też umawiam się na wymiany z różnymi rękodzielnikami, tylko wtedy nie ma efektu "wow", bo wiem co dostanę. Tego typu wymianki są wyjątkowe. Można troszkę poczuć się, jak dziecko odpakowujące prezent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dagmara, masz całkowita rację, jak dotarła przesyłka, to nawet dzieciom nie dałam otworzyć, to był prezent dla mnie i egoistycznie sama otwierałam jak dziecko :) a mojej radości nie ma końca :)

      Usuń
  3. Po raz kolejny nie wiem dlaczego nie dodał się komentarz tym razem od Rudość Życia o treści "Piękne :)", ale ja jak zawsze czuwam, sama dodam, jak będzie trzeba, sprawę muszę wyjaśnić, także zabieram się do działania :) A Tobie, Rudość Życia dziękuję za dodanie komentarza i zaglądanie do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej dziękuję bardzo za wyminakę i tyle ciepłych słów :)
    Bardzo mi miło,że zostałam obdarowana taką wyjątkową bombką :)

    Buziam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się cieszę, że mogłam właśnie Tobie ją przekazać - zasłużyłaś na coś naprawdę wyjątkowego! :*

      Usuń

Dziękuję za Twoją opinię oraz poświęcony czas i oczywiście zapraszam ponownie :) Anonimowych Czytelników zachęcam do podania chociaż swojego imienia, inicjałów, pseudonimu, żebym chociaż po części wiedziała komu odpowiadam :)

Follow Us @szydelkowecudasie_iwonitki

@szydelkowecudasie_diy

Kursor stworzono na profilki.pl