niedziela, 11 listopada 2018

Renifer na szydełku

listopada 11, 2018 5 Komentarzy
Boże Narodzenie tuż tuż. Czas szybko leci, więc zanim się obejrzymy, a w naszych domach będzie rozchodził się zapach goździków, pomarańczy i choinki. Na początku roku miałam ambitne plany, żeby zacząć dziergać drobne ozdoby. Chciałam zdążyć chociaż w tym roku... Oczywiście plany planami a życie biegnie swoim trybem. Kiedy straciłam nadzieję na to, że (po raz kolejny) nie wydziergam nic dla siebie trafiłam na ciekawą propozycję.

niedziela, 4 listopada 2018

niedziela, 30 września 2018

Szydełkowy koszyczek ze sznurka dla dziewczynki

września 30, 2018 31 Komentarzy
Kiedy mam okazję wykonać coś dla dziewczynki, szaleję! I to dosłownie! Wokół mnie mnóstwo chłopców, którzy już mają swoje kolorystyczne upodobania i (niestety) nie są to ani róże, ani pastelowe odcienie... Kiedy przyszedł do mnie różowy i miętowy sznurek nie miałam pomysłu, co z niego zrobić... Kiedy dowiedziałam się, że na świat przyjdzie Mała Księżniczka od razu wiedziałam, że właśnie z tych kolorków powstanie wyjątkowy prezent narodzinowy...

niedziela, 2 września 2018

Dalsza część historii Reni i jej Sióstr

września 02, 2018 14 Komentarzy
Bystra Reni i Renisia Strojnisia wyruszyły w daleką, nieznaną sobie podróż... Nie wiedziały gdzie trafią. Podróż była długa i męcząca. Siostry były przestraszone. Na szczęście miały siebie...

Na końcu podróży czekała na nie niespodzianka.

Zupełnie nie spodziewały się takiego obrotu wydarzeń. Na końcu podróży czekała na nie Reni - ich najstarsza siostra! Ależ się ucieszyły, że mogły znowu być razem. Przegadały całą noc... Miały sobie dużo do opowiadania. Zasnęły nad ranem. Ich sen był spokojny. Były szczęśliwe, bo były razem.
Najedzone, nagadane, zmęczone a przede wszystkim szczęśliwe.
Od lewej: Bystra Reni, Reni i Renisia Strojnisia.

Następnego dnia Reni pokazała im okolicę.

Opowiedziała też swoją przygodę o tym, jak to stała się bohaterką książki "Przystanek Norwegia w poszukiwaniu zorzy". Zdradziła im też swój sekret. Poznała Renka, którego bardzo polubiła. Poznali się przypadkiem w dość nietypowej sytuacji. Postanowili spisać swoją historię... Siostry słuchały jej z zapartym tchem. Trudno im było uwierzyć, że ta historia wydarzyła się naprawdę... No i od razu zaczęły planować wspólną drogę Renka i Reni...

Wspólne zdjęcie Renka i Reni wplecione zostało pomiędzy wiersze ich wspólnej historii.

Siostry spędziły ze sobą wspaniałe chwile.

Nadszedł jednak czas pożegnania. Każda z nich wyruszyła w dalszą podróż. Każda w inną stronę świata. Tym razem nie były przestraszone, wręcz przeciwnie. Wiedziały, że mają siebie na dobre i na złe, że jadą do nowych domów nieść radość innym swoją obecnością, a co najważniejsze - czuły, że jeszcze kiedyś się spotkają...

Życie każdego z nas jest zaskakujące i nieprzewidywalne. My sami nie wiemy, co przyniesie nam los. Mi przyniósł rewolucję. Zmiany w zasadzie całego, dotychczasowego życia i tak jak Bystra Reni i Renisia Strojnisia jestem przerażona tą dalszą podróżą. Przez jakiś czas może zdarzyć się tak, że nie będzie mnie tutaj z Wami... Może, ale nie musi... Ale nie żegnam się - to będą swego rodzaju urlopy. Ale do Was wrócę i wierzę, że znów się spotkamy, tu, wirtualnie i w tym samym gronie...

niedziela, 26 sierpnia 2018

Szydełkowanie jest jak magia

sierpnia 26, 2018 16 Komentarzy
Jakiś czas temu byłam w cyrku. Takim malutkim, zupełnie nieznanym i z dość ubogim programem, w którym były także magiczne sztuczki. Cofnęłam się myślami do czasów, kiedy magia mnie fascynowała (do tej pory oglądając niektóre tricki robię wielkie oczy). Magia... Tak tajemnicza, niezwykła, trudna i perfekcyjna sztuka. Ale czy magia nie jest także wokół nas? Magiczna jest codzienna, niekiedy zaskakująca pogoda, magiczne są chwile naszego życia, magiczni są też mijani, napotkani czy poznani ludzie. Kasia z Szydełkowa Pasja Kaśki jest dla mnie taką osobą. Jej charakter, kunszt i radość z pasji po prostu mnie oczarowały. Poznałyśmy się w wirtualnym świecie, ale liczę na to, że kiedyś nasze drogi magicznie splotą się w realnym życiu. O czym Kasia nam dzisiaj opowie?

niedziela, 19 sierpnia 2018

niedziela, 12 sierpnia 2018

Dywan ze sznurka na szydełku

sierpnia 12, 2018 26 Komentarzy
Przyszła paczka, otworzyłam i zamarłam... W środku leżał on, wykonany na zamówienie, w moich kolorach, długi na 300 metrów sznur... "Nie ma mowy, nawet nie kuś!" - powtarzałam sobie w myślach. "Nie dotknę Cię, dopóki nie skończę obecnej pracy!". Tak jak leżał w worku, tak schowałam go do szafy. "Będzie mniej kusił" - łudziłam się. Jednak świadomość, że on tam tak sobie leży nie dawała mi spokoju. Marzyłam o chwili odpoczynku od szydełka. Chciałam odpocząć. Ale jego pojawienie się dało mi kopa do działania. I tak koniec stał się początkiem...

Follow Us @szydelkowecudasie_diy

@szydelkowecudasie_diy