niedziela, 12 listopada 2017

# współpraca

Dzień Dobry TVN

Jak to się zaczęło?

Pamiętacie zabawę w domino? Układanie kostek tak, aby przewrócenie pierwszej wywołało reakcję łańcuchową? Tak się to zaczęło... Jedna pani, drugiej pani aż wiadomość dotarła do mnie... Wiadomość od Marty z prośbą o szybką decyzję sprawiły, że zadziałałam trochę impulsywnie... Wyobraźcie sobie, w ciągu dwóch minut chwila zawahania, zwątpienia, analizy, ogarnięcia logistycznie wszystkiego, na końcu myśl, że kto nie próbuje ten nie ma i decyzja: "Ok, jak moja osoba będzie odpowiednia to jadę!".

Niezapomniane przeżycie, przygoda życia, spojrzenie na program z zupełnie innej perspektywy i możliwość spotkania bardzo sympatycznych osób, odskocznia od codzienności... Dodatkowo kop do działania - to dał mi udział w programie.

Warszawa, 4 dni później

czekając na autobus pomyślałam: "Witaj przygodo!"...

Po dojechaniu do Warszawy szybko zajęłyśmy sobie czas, żeby nie myśleć o tym, co czeka nas jutro... Warszawa nocą jest piękna! Szybkie spotkanie ze znajomymi, przerodziło się w kilkugodzinną posiadówkę. Jedno (no może dwa piwka) na spokojny sen...

Jesteśmy w hotelu, jest północ... Leżę już w łóżku, ale nie mogę zasnąć... Ekscytacja pomieszana z radością i strachem. Co mnie jutro czeka? 

Zasnęłam, na chwilę... Tej nocy budziłam się chyba, ze 100 razy...

Poranek

5:30 "Już pora wstać, wyruszyć z domu, przyjaciela spotkać znów" - zabrzmiał budzik w moim telefonie... Resztkami sił zwlekam się z łóżka, żeby już za godzinę być gotową do wyjścia... Ruszyłyśmy po śniadaniu...

Dzień Dobry TVN  

Na miejscu stawiłyśmy się o czasie. Poranny, orzeźwiający spacer pozwolił mi skutecznie zapomnieć o zmęczeniu, które (jeszcze kilka minut temu) tak bardzo mi dokuczało... 

W studiu panował niezwykły spokój. Myślałam, że pęd, jaki tam panuje, sprawi, że nie będę potrafiła się odnaleźć w zaistniałej sytuacji... Zaskoczyłam się! Na wszystko był czas, na herbatę (czy kawę - chociaż ja nie byłam w stanie nic przełknąć), makijaż i obejrzenie początku programu z tej drugiej strony (zza kamer)...

W kawiarence było inaczej... Usiadłyśmy na wyznaczonych miejscach... "Czy możesz zacząć robótkę, żeby było widać od początku Twoją pracę?" - powiedział jeden z operatorów. Wyobrażacie sobie, że wszyscy tam są na "Ty"? 

Foto: Tomasz Urbanek / East News/Dzień Dobry TVN
Zdjęcie pochodzi z oficjalnej strony DDTVN
Podkładka w trakcie tworzenia - tutaj już połowa za mną ;)
"Uwaga, wchodzimy!" - powiedział Jason po raz pierwszy... Ręce trzęsły mi się jak galareta, sznurek plątał niemiłosiernie, a w głowie panował chaos...

Foto: Tomasz Urbanek / East News/Dzień Dobry TVN
Zdjęcie pochodzi z oficjalnej strony DDTVN
Z nami rozmawiała Dziennikarka Dzień Dobry TVN Ula Chincz
Nie miałam okazji zobaczyć całego programu od początku do końca, ale kilkukrotnie obejrzałam materiał 

Biżuteria i inne cuda z bawełnianego sznurka 

dostępny na oficjalnej stronie DDTVN.

Poza kamerami nawet Jason próbował nauczyć się sztuki szydełkowania i nawet nieźle mu szło.

Co było potem?

Pakowanie... Naprawdę trochę tego było... Później we dwie pojeździłyśmy trochę po Warszawie, tu obiad, tu kawa, żeby za kilka godzin znów się rozjechać, każda w swoją stronę... 

W oczekiwaniu na koleżankę miałam ochotę na pierwszy zjazd - emocje opadły, a jedyne, co chciałam zrobić, to położyć się na dywanie w Złotych Tarasach i po prostu usnąć... Jedyne, co mnie powstrzymało, to strach przed tym, że ktoś właśnie w tej chwili mógłby potrzebować moich sznurków ;)

Do siebie dochodziłam dwa dni...

Konkurs

Minęło kilka dni, a ja śmiało mogę powiedzieć, że:
1) nie żałuję swojej decyzji;
2) przeżyłam niesamowitą przygodę;
3) nie popełniłam prawie żadnej gafy na antenie;
4) mam teraz wrażenie, że to był tylko sen...

Ta okazja jednak dała mi pretekst do zorganizowania mojego pierwszego konkursu:

Zasady są bardzo proste:

Dość często z moich ust wypłynął wyraz "DOKŁADNIE". Pierwsze dwie osoby, które zgadną ile razy go wypowiedziałam dostaną:
Osoba pierwsza - podkładkę, taką jak wykonywałam w programie 
Osoba druga - komplet trzech bransoletek, wzorowanych na tych, które wykonałam na potrzeby odcinka,
w kolorach wybranych przez siebie z tych, które zaproponuję.

Odpowiedzi proszę udzielać do końca soboty, 18.11.2017. Wyniki konkursu ogłoszę na blogu w niedzielę, 19.11.2017.

W konkursie nie może brać udziału moja najbliższa rodzina ;)

Osoby, które wygrają, proszę, o zgłoszenie się w ciągu 3 dni roboczych od ogłoszenia wyników, w celu podania adresu do wysyłki oraz wybrania kolorów. W przypadku braku zgłoszenia do końca 22.11.2017 nagrody przechodzą na kolejne osoby, które ogłoszę w kolejną niedzielę. Ponieważ jest to konkurs ogłoszony w listopadzie, więc w listopadzie go zamykam, także jeżeli po raz drugi nie zgłoszą się do mnie wygrane osoby, nagrody przepadają, a konkurs uznam za nierozstrzygnięty :)

W przypadku, gdy nie padnie ani jedna poprawna odpowiedź, konkurs również uznam za nierozstrzygnięty.

Otrzymane nagrody nie podlegają wymianie.

Organizatorem konkursu jest SzydełkoweCUDAsie.

Powodzenia!!!

Materiał: Sznurek bawełniany 5mm z rdzeniem
Szydełko: Clover Amour 10.0
Podkładkę w kształcie kwadratu o boku długości ok. 28 cm i przekątnej ok. 38 cm wykonałam podczas nagrywania porannego programu.

Podziękowania

Dziękuję Wam, za to, że mnie czytacie, wspieracie i obdarzyliście tyloma miłymi słowami, że poczułam się wyjątkowo... Nie z powodu występu w telewizji, ale właśnie dzięki Wam, bo zrozumiałam, że otaczam się naprawdę wspaniałymi ludźmi!

Dziękuję również Marcie z Marheri Crafts, Iwonie z Trusiankowo Handmade i Sylwii z Papiero-LEGOwnia - Dziewczyny, bez Was by mnie tam nie było!!!



41 komentarzy:

  1. Wow, super przygoda! Uwielbiam DDTVN i byłabym szczęśliwa zobaczyć jak wygląda telewizja od kuchni. Cieszę się, że Tobie się udało:) Zwłaszcza jak opowiada się o życiowej pasji. Gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przygoda niezapomniana, to na pewno. Trzymam kciuki, żeby i Twoje marzenia się spełniły :) Dziękuję :)

      Usuń
  2. Gratuluję. Wypadłaś świetnie.

    A co do konkursu to bodajże słowo "Dokładnie" z Twoich ust padło 8 razy.

    Pozdrawiam i kolejnych sukcesów życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Wyniki konkursu już w niedzielę ;) Również przesyłam pozdrowienia :)

      Usuń
  3. Podziwiam za odwagę, występ w telewizji, nawet tej śniadaniowej to musi być mega stres. Ja bym nie dała rady:)
    Niestety nie miałam okazji obejrzeć go na żywo i teraz żałuję ale z Twojej relacji i mega uśmiechu na twarzy widać, że dałaś radę i sprawiło Ci to ogromną radość.
    Życzę dalszych medialnych i rękodzielniczych sukcesów.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero po napisaniu komentarza kapnęłam się, że podałaś link do "ecie plecie":) Obejrzałam i uważam, że wypadłaś świetnie.

      Usuń
    2. Dziękuję! Czasem tak jest, że w pośpiechu coś przeoczymy ;) Przeżyłam wspaniałą przygodę, której nigdy nie zapomnę! To była prawdziwa odskocznia od rzeczywistości :)

      Usuń
  4. Gratuluję! Zdobyłaś niesamowite wspomnienia, a kto wie może, zostaniesz gwiazdą TV? A my będziemy się chwalić, że to nasza koleżanka - blogowiczka :). Pozdrawiam serdecznie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Tak, to prawda, już zapowiedziałam, że tak łatwo się mnie nie pozbędą :D

      Usuń
  5. Gratuluję ;) Fantastycznie ;) 8 razy?

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana jeszcze raz gratulacje :-* wyszło świetnie , z resztą wiesz ;-) trzymam za ciebie kciuki życząc jednocześnie kolejnych udanych występów :-)
    Dokładnie... 9?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana! W zasadzie od Ciebie wszystko się zaczęło :* Już w niedzielę podam prawidłową odpowiedź :*

      Usuń
  7. Gratuluję! Żałuję, że nie widziałam całości, tylko materiał ze strony. No i szkoda, że było tylko o sznurku, ale jak byś zaczęła mówić o całej swojej twórczości, to musieliby poświęcić na to pół programu ;-) w każdym razie czekam na kolejne wystepy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Też trochę żałuję, że było tylko o sznurku, ale co racja, to racja, nie wiem, czy bym się umiała spakować z resztą :D Chyba nie umiałabym się ograniczyć :P

      Usuń
  8. super przygoda ;) fajnie że Ci się udało być w takim miejscu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Przygoda życia, było cudownie i chciałabym jeszcze kiedyś to powtórzyć - teraz już wiem, jak to wygląda, więc na pewno mniej bym się stresowała :)

      Usuń
  9. Super, że kompetentny człowiek mógł opowiedzieć szerszej publiczności o rękodziele :) Gratuluję i ogromnie zazdroszczę przygody! :D Choć z drugiej strony, ja takie nerwy też słabo znoszę.... Ok, no to przestaję zazdrościć i trzymam kciuki za Twój dalszy dynamiczny rozwój i inspirowanie kolejnych osób do spróbowania własnych sił we wciąż jednak za mało docenianym rękodziele ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!!! Mi się ręce tak trzęsły jak galareta, ale koleżanka mówiła, że nie było nic widać, bo oparłam o kolana (zrobiłam to zupełnie nieświadomie) ;)

      Usuń
  10. Absolutnie cudownie wypadłyście z Martą!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jacie Iwonko ,gratulacje!
    Nawet nie wiedziałam , że taką gwiazdę tv znam ;)
    Co prawda nie mam telewizora więc nie widziałam, ale na pewno wypadłaś świetnie :) i zgaduje 6 razy ;P

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, we wpisie jest link, możesz przez internet sobie zobaczyć :D Ja dopiero zaczynam gwiazdorzenie hahahaha Odpowiedź na pytanie ogłoszę w niedzielę, także już niedługo :D Buziaki dla Cieie :*

      Usuń
  12. Gratuluję! Wypadłyście wspaniale! Wierzę w moc networkingu, a wy jesteście kolejnym żywym dowodem na to, że networking działa i sieć kontaktów to ogromny zasób w dzisiejszych czasach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! To prawda, żeby zaistnieć w sieci, nie wystarczy po prostu w niej być, trzeba poświęcić swój czas :)

      Usuń
  13. Gratuluję! Z ciekawości obejrzałam ;-) Świetnie się Ciebie ogląda ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję występu :) Musiało to być niesamowite przeżycie. Ja bym pewnie się bała wystąpić w telewizji, zwłaszcza w programie na żywo... Bardzo mnie cieszy, że ktoś opowiada o rękodziele w TV. Aż żałuję, że nie oglądałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Przeżycie niezapomniane :) Było cudownie i mimo ogromnego zdenerwowania, akie mi towarzyszyło, to cała ekipa sprawiła, że naprawdę można było zapomnieć o obecności kamer i po prostu mówić o swojej pasji :)

      Usuń
  15. Gratuluję Świetnego debiutu, oglądałam z wypiekami na twarzy - było super. 👍Pozdrawiam 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Cieszę się, że Ci się podobało - ja już wiele razy oglądałam i analizowałam swoją wypowiedź i jednego jestem pewna - byłam strasznie zestresowana :P

      Usuń
  16. Jestem pod wrażeniem. Od naszej ostatniej rozmowy i mojej wizyty tutaj, dużo się działo. Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patryku, dziękuję :) Działo się, oj działo :) Teraz już nic mnie nie powstrzyma i będę dalej szła jak burza ;)

      Usuń
  17. To musiała być przygoda, gratuluję!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Przygoda była niezapomniana i dużo pozytywnych emocji z niej wyciągnęłam :)

      Usuń

Dziękuję za Twoją opinię oraz poświęcony czas i oczywiście zapraszam ponownie :) Anonimowych Czytelników zachęcam do podania chociaż swojego imienia, inicjałów, pseudonimu, żebym chociaż po części wiedziała komu odpowiadam :)

Follow Us @szydelkowecudasie_diy

@szydelkowecudasie_diy