W końcu się udało!!!Jest mój i tylko mój, od początku do końca taki, jaki pragnęłam. Zarówno wzór, jak i kolory, wszystko takie moje! Zaraziłam się Virusem, ale nie przeraża mnie to. Fakt, że robiłam go specjalnie dla siebie wynagradza wszelkie trudy, godziny, dni, jakie nad nim spędziłam :)
| Włóczka: Bajeczna 100% Merino Szydełko: Clover Amour rozm 4.0 Wzór: Virus szal |
| Przy moim wzroście 165 cm chusta wygląda na całkiem sporą :) |
| ...dlatego przy silniejszych podmuchach trzeba uważać, żeby jej nie stracić ;) |
| Wiązana na szyi też wygląda bardzo efektownie. |
| Takie zestawienie skusiło mnie do wyboru kolorów, które bardzo lubię :) |
47 komentarzy
Wspaniały virus, świetne kolory! Jak na razie zrobiłam tylko jedną taką chustę i nawet jej już nie mam. Rzeczywiście wzór jest bardzo łatwy. Szczególnie podoba mi się w zestawieniu z takimi kolorowymi włóczkami :). Świetna sesja foto :).
OdpowiedzUsuńDziękuję za tyle miłych słów :) Włóczka naprawdę jest super i co fajniejsze, jak mi się wzór już troszkę nudził, to czekałam na zmianę koloru i znów było troszkę inaczej :)
UsuńAh więc tak wygląda Bajeczna Merino w akcji <3 Od jakiegoś czasu ostrzę sobie na nią zęby, chyba czas najwyższy na zakupy :) A co do zarażania się wirusem - u mnie wszystko się zgadza, mam na koncie dwa i bardzo chciałabym machnąć trzeci :)
OdpowiedzUsuńDokładnie tak wygląda :) nitki są fajnie pofarbowane, ma niewielkie supełki przy zmianie kolorów, ale ich nie widać, nitka nie jest skręcona, ale to nie przeszkadza w niczym, no i najważniejsze - naturalna wełna, która nie gryzie :D czas na zakup :D
UsuńIwonko cóż mogę napisać chyba tylko WOW! Piękna chusta, te kolorki tak zachwycają ,że oczu nie można oderwać!Bajeczne! ;)
OdpowiedzUsuńDobrze ,że w końcu wydziergałaś coś dla siebie, chyba każdy tak ma ,że dzierga ,dzierga , a dla siebie nic ,trzeba to zmienić ;)
Buziaki
Dziękuję bardzo! A dzierganie dla siebie, to fakt, często się robi dla innych, a tak dla siebie niewiele, a tutaj wszystko od wyboru wzoru, włóczki i robótki jest moje i będę ją używać z wielką przyjemnością :) słoneczne buziaki :*
UsuńWirusowa chusta😉nieźle. Chusta piekna, gdyby sie same haftowaly to bym nosiła-niestety jestem antymanualna😉😘
OdpowiedzUsuńNiestety same się nie robią, ale za to bardzo przyjemny wzór :) ja już mam ochotę narzucić ją na ramiona :P ale poczekam na jej porę :D
UsuńBardzo ciekawy wpis, szczególnie ta historia nazwy. Szal jest niezwykle piękny. Zachwycająca kolorystyka i wykonanie. Gratulacje!
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo! Cieszę się, że wpis Ci się spodobał. Od jakiegoś czasu staram się właśnie dodać jakieś ciekawostki związane z moją pracą, aby lektura była jeszcze bardziej ciekawa :)
UsuńDziergałam różne rzeczy, ale szala jeszcze nie. Twój wygląda rewelacyjnie! Pozdrawiam serdecznie.pa
OdpowiedzUsuńDziękuję! Polecam zatem dzierganie tego typu rzeczy, przekonałam się na własnej skórze, że jest to bardzo przyjemne, mimo, że czasem ciągle powtarzający się wzór zaczyna się nudzić, ale dla efektu końcowego naprawdę warto :)
UsuńIwono, jak dla mnie kolory dobrałaś idealnie - chusta wygląda pięknie i kobieco, a tobie z nią bardzo do twarzy :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :) jest mi podwójnie miło, przy okazji czytania Twojego komentarza :) dobrze, że do mnie pasuje, bo nie wyobrażam sobie siebie w stonowanych kolorach ;)
UsuńChust co prawda nie noszę, ale kolory jakie to niej dobrałaś - połączenie sprawia, że się nią zachwycam. Świetna robota! Podziwiam bo na pewno ogrom serca w nią włożyłaś. :)
OdpowiedzUsuńDziękuję! Włożyłam w nią tak naprawdę całe serce :D jeżeli chodzi o noszenie, to chyba inaczej jest z kupionymi rzeczami, a inaczej z takimi zrobionymi własnoręcznie ;) mam zamiar i tak ją wiązać na szyi, ale gdybym kiedyś potrzebowała narzucić ją na ramiona, to także się nada :D
UsuńU mnie remont. Wymiana pionów kanalizacyjnych, wymiana paneli. Ogólnie wielki bałagan. Maszyna czeka na koniec remontu pod opieką mojej mamy. Szydełko i kilka włóczek pochowane na koniec remontu. Także o u mnie szyciowo - szydełkowy przestój. e chusta przepiękna. Nie na moje zdolności ( marne ). Co do kolorów to jestem zakochana.
OdpowiedzUsuńDziękuję :) No i mnóstwa cierpliwości przy remoncie (domyślam się jakie to może być uciążliwe i dłuuugie), ale na pewno się opłaci, a wtedy może wrócisz do swoich uszytek :D
UsuńPiękne kolory ma ta chusta :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńŚwietne połączenie kolorów!
OdpowiedzUsuńOj, to zupełnie nie moja bajka, ale podziwiam cierpliwość i manualne zdolności!
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńPiękne, wakacyjne kolory! Ostatnio szydełkowałam w gimnazjum :) Stworzyłam kolekcję czapek i beretów dla moich kotów - całe szczęście nie chciały w nich chodzić!
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo! Będą idealne, aby rozweselić jesienną szarugę :) Jak potrafisz wydziergać czapkę dla kota - to potrafisz bardzo dużo :D
Usuńja osobiście nie szydełkuję, za to przyszła teściowa robi cuda - może ją namówię:P
OdpowiedzUsuńKoniecznie! Myślę, że jak teściowa potrafi szydełkować, to taka chusta dużo jej czasu nie zajmie :)
UsuńŚwietne kolory, virus wyszedł naprawdę pięknie =) gratulacje!
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję :) cieszę się, że i Tobie się spodobała :)
UsuńNie słyszałam jeszcze o tym szalu, ale jest piękny!:)
OdpowiedzUsuńDziękuję i cieszę się, że trafiłaś na niego pierwszy raz i to właśnie na moim blogu :)
UsuńPiękny szal i niezwykły talent. Podziwiam :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo! Również przesyłam pozdrowienia :)
UsuńWygląda ślicznie! Ja bym wolała jasno brązowy, ale ogólnie wygląda super!
OdpowiedzUsuńDziękuję! Takie kolorki, jak lubisz także są dostępne :) Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie w takiej gamie kolorystycznej :)
UsuńŁadne połączenie kolorów na tej chuście.
OdpowiedzUsuńTo prawda, że kolory układają się ciekawie, są fajnie połączone i przechodzą w siebie stopniowo - to dodatkowa zaleta tego rodzaju włóczek :)
UsuńBombowe zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńVirus zachwyca niezmiennie :) piękna praca.
Ja zrobiłam 2 tym wzorem :) rozdałam :) daaawnooo temu
Dziękuję! Ja od początku wiedziałam, że pierwszy Virus, jaki zrobię będzie mój, a jak zrobię kolejny, to nie wiem co z nim będzie hehe ;)
UsuńKolory przepiękne, chusta rewelacja! Bardzo do Ciebie pasuje! Rozmiar imponujący:) Ciekawa jestem tej włóczki, bo kolory są śliczne;)
OdpowiedzUsuńDziękuję! Włóczką jestem oczarowana, możesz o niej przeczytać na moim blogu we wpisie Bajeczna Merino, etykieta włóczki ;)
UsuńPiękna chusta, dobry dobór barw. Chyba jedyny pożyteczny wirus. :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) ten Virus też zaraża :P na szczęście bez ewentualnych, poważniejszych komplikacji ;)
UsuńVirus jest nieśmiertelny :)
OdpowiedzUsuńZawsze daje tyle możliwości...
Niby prosty...a prezentuje sie zawsze elegancko...różne chusty robilam w życiu, ale jednak do viruska właśnie najchetniej wracam :)
Zgadzam się z Tobą, robiłam póki co jednego, wzór prosty, a bardzo efektowny! A co najważniejsze? Mam ochotę na następny :D
UsuńRównież dorobiłam się całkiem niedawno swojego pierwszego virusa. Masz rację, wzór szybko uzależnia, trudno się od niego oderwać. zdarzało mi się dziergać nawet o 3 w nocy, bo tylko wtedy miałam czas. Kolory bajeczne ;)
OdpowiedzUsuńJa już się nie mogę doczekać, kiedy będę mogła dziergać w nocy, jak wszyscy będą spali ;) Wzór piękny, efektowny i niezwykle prosty w wykonaniu sprawia, że wcale się nie dziwię, że tyle osób właśnie od niego zaczyna przygodę z chustami :)
UsuńCieszę się, że tu jesteś! Mam nadzieję, że Ci się podoba ;) Daj znać w komentarzu :) Anonimie, proszę o imię!