niedziela, 26 marca 2017

# kwiaty

Gerbera - Zabbez Gerbera Gemma

"... Za dziesięć lat też będę z Tobą, bo lubię być Twoją pogodą,
Za dziesięć lat znów nas otuli czule wspomnień mgła,
Za dziesięć lat, gdy mnie obejmiesz wesela dzwon odnajdziesz we mnie
welonu biel, gerbery i konfetti pamiętam tak, jak Ty..."
(ELENI "Za dziesięć lat")

Moja kolejna bohaterka, w naturalnych warunkach występuje w Afryce i Azji. Jej liście zwykle są jasnozielone, a pojedyncze kwiaty są kolorowe, ale najczęściej występują w odcieniach żółtego, pomarańczowego, czerwonego lub różowego. Bardzo lubi ciepło, słońce i wodę. Już wiecie o kim mowa? Przedstawiam Wam gorąco Gerberę Gemmę.


Włóczka: Alize Bella
Szydełko: Clover Soft Touch 2.00
Wzór na Gerbera Gemma możecie zakupić klikając w jeden z poniższych linków:
https://www.etsy.com/listing/264989056/crochet-pattern-amigurumi-doll-gerbera?ref=shop_home_active_6
http://www.ravelry.com/patterns/library/gerbera-gemma-flower-doll
https://www.craftsy.com/crocheting/patterns/gerbera-gemma-flower-doll/287026
Gerbera Gemma

jest około 26 cm kwiatkiem. Kiedy zaczęłam ją dziergać, chciałam wykonać ją w zupełnie innych kolorach - płatki chciałam wykonać w moim ulubionym kolorze, czyli czerwonym, a środek miał być żółty. Tylko kolor ciała pozostał bez zmian. Jednak nie byłam przekonana co do swojego pomysłu... Patrzałam na schemat i ciągle myślałam, oglądałam mnóstwo zdjęć tych kwiatów i nagle mnie olśniło. Postanowiłam, że ten Gemma będzie dla kogoś wyjątkowego... Lalka jest już spakowana i w przyszłym tygodniu wyruszy w daleką podróż (przez całą Polskę) - do pewnej Królewny, która niedługo skończy dwa latka...




Przyznam szczerze, że ten schemat

był dla mnie najtrudniejszym schematem, od Zabbez, jaki do tej pory miałam przyjemność dziergać. Wydaje się prosta, ale największą trudność sprawiło mi przyszycie płatków do czapeczki. Same płatki dziergałam bardzo szybko, chociaż zrobienie tych dwudziestu elementów zajęło mi kilka dni, ale to nie było związane z poziomem trudności, a raczej z brakiem czasu. Jednak przyszycie ich do czapeczki okazało się dla mnie nie lada wyzwaniem. Na szczęście udało się, może nie idealnie, ale na pewno z wielką pasją i zaangażowaniem. Kiedy ją skończyłam, moja kolekcja powiększyła się o kolejną, kolorową lalkę. Staram się nie przywiązywać do rzeczy, ale te lalki są inne, moja Zabbez-owa rodzinka się powiększyła. Wykonanie lalki i cudowna, skończona czapeczka (kolejna do zabawy) sprawiły, że w głowie pojawiła się wątpliwość, co z nią będzie? Naszła mnie samolubna myśl, że może jednak ją sobie zostawię? Zapadła jednak decyzja... Ponieważ Gerbera Gemma była od samego początku tworzona z myślą o Malutkiej, więc zgodnie z tym założeniem, w kwietniu trafi do małych rączek :) Ja przecież zrobię sobie drugą, taką jak chciałam: czerwono-żółtą!




A co o Gerbera Gemma mówi sam Bas den Braver czyli Zabbez - projektant i twórca schematu?
Gerbera Gemma is a bright and colorful girl. With her pink petals she stands out and grabs everybody’s attention. When she walks, her skirt gently flows and her petals wave softly as if to wave hello. She makes a lot of people happy. Gemma has got a big flower family with lots of brothers and sisters. They are all colored differently, bright red, yellow and orange. But also soft white, lovely cream and deep purple. Despite all these differences, they all are very close and love each other unconditionally. They are a big happy flower family.
(Gerbera Gemma jest jasną i kolorową dziewczynką. Jej różowe płatki wyróżniają się i zwracają uwagę. Kiedy spaceruje jej spódniczka delikatnie się porusza a jej płatki falują jakby machały na powitanie. Gemma uszczęśliwia wiele osób, ma dużą rodzinę i wiele sióstr i braci. Każdy z nich ma inny kolor - jasny czerwony, żółty i pomarańczowy a także biały i cudowny kremowy czy mocno purpurowy. Pomimo tych różnic wszyscy są ze sobą blisko i kochają się bezwarunkowo. Są wielką, szczęśliwą kwiatową rodziną.)

(Tłumaczenie K.W. - DZIĘKUJĘ!!!)

Mam nadzieję,

że Królewna będzie zadowolona z prezentu. Lalka to tylko część upominku. Chciałabym, aby Gemma przyniosła jej tyle radości, co pozostałe lalki - mojej rodzinie. Wręczając komuś gerberę, przekazujemy mu wiadomość, że czyni świat piękniejszym. Myślę, że ten jakże mój losowy wybór maskotki idealnie pasuje do tej małej Osóbki, która upiększa życie wielu osób...

Za tydzień 

kolejna odsłona, tym razem będą to zakochane ważki w zimowej scenerii, na którą serdecznie Was zapraszam. O środowym wpisie nieustannie myślę, także będzie on i dla mnie, swego rodzaju, niespodzianką :) 

59 komentarzy:

  1. Lala jest cudowna. Aż się uśmiechnęłam, patrząc na nią. Jak mała dziewczynka. Królewna będzie z pewnością baaardzo zadowolona z prezentu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Jeżeli u dorosłych lala wywołuje uśmiech, to myślę, że i Księżniczce się spodoba! Pozdrawiam słonecznie!

      Usuń
  2. Już ostatnio zastanawiałam się czy masz taką możliwość dowolnego wyboru kolorystyki. Te lalki są specyficzne i właśnie odpowiednie kolory potęgują ich wyjątkowość. Gerbera jest super :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam możliwość doboru kolorów do każdej lalki, ale te proponowane przez Zabbez bardzo mi odpowiadają :) Jednak korci mnie użycie innych kolorków, wprawdzie wtedy już nie będą to typowo "naturalne" kwiaty, ale takie ze świata wyobraźni - też mogą być bardzo ciekawe :) Dziękuję Kasiu za te miłe słowa!

      Usuń
  3. Twoje piękne laleczki tworzą już kwiecisty ogród ☺Cudne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym miała gdzie posadzić takie kwiatki, jak dziergam, to miałabym wielomiesięczny, kolorowy ogródek :) Dziękuję!

      Usuń
  4. Prześliczna !!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyszywanie licznych elementów kocham dokładnie tak samo, jak chowanie nitek... :P Ale w obu przypadkach zawsze na końcu jest poczucie wielkiej dumy, że się udało :) Gerbera jest prześliczna, jak wszystkie owoce Twojej współpracy z Zabbezem :) Ta rozkloszowana spódniczka jest urzekająca <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, cały trud, jaki wkładamy w powstanie naszych szydełkowych dzieł, jest na końcu rekompensowany przez efekt jaki uzyskujemy - i to jest właśnie powód, dla którego nawet te najbardziej przez nas nie lubiane czynności są szybko zapominane :)

      Usuń
  6. Też nie lubię przyszywania i chowania nitek... ale jak dla takiego efektu warto się poświęcić ;-) Czekam na następny wpis z niecierpliwością, bo właśnie ważki zamierzam zrobić, choć muszą poczekać cierpliwie na swoją kolej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szycie, to moja zmora, ale radzę sobie z nią tak, że przyszywam kolejne elementy zaraz po powstaniu, czyli trochę dziergam, później przyszywam i znów dziergam, wtedy praca się rozkłada równomiernie i samego zszywania nie odczuwam aż tak bardzo ;) Ważki są cudowne, uwielbiam moją parkę :) już mam mnóstwo pomysłów jak można je wykorzystać :) także ja swoje pokażę i czekam na Twoje :)

      Usuń
  7. Gelbera jest cudna! Ten kwiatuszek chyba najbardziej podoba mi się z całego Zabbezowego ogródka ;)
    I na pewno będzie wielka radość z prezentu :)

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo! Miło mi, że jest ona Twoją faworytką, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że będzie cudnym prezentem :) Oby tylko Mama Księżniczki nie przeczytała tego wpisu przed urodzinami, bo nie będzie niespodzianki ;)

      Usuń
  8. Ale śliczna! Małe dzieło sztuki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam cierpliwości do do ami. Jeśli coś wykonuję to raczej jest korzystam z prostych wzorów. Podziwiam Twoją lalę bo jest przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja kiedyś tez nie miałam cierpliwości, zrobienie maskotki mnie nudziło, robiłam jedną i wracałam do serwetek, czapek, chust... Nawet nie wiem kiedy się wciągnęłam, ale to był moment i teraz jest na odwrót, inne robótki są wplecione pomiędzy Amigurumi :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowo! Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Świetna robota, szczerze podziwiam :) Przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna! Ja też szydełkuję laleczki, tyle ża czasu za mało ostatnio. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też z czasem kiepsko ostatnio... Ale staram się chociaż na chwilkę chwycić za szydełko. Teraz będę dziergać przez chwilę coś innego niż zabawki, także szykuję się do Wielkanocy powoli, a chustę, którą mam w planach, będę nosić pewnie jesienią dopiero, ale już się nie mogę doczekać efektu końcowego :)

      Usuń
  13. Cudowne rękodzieło i wspaniałe zaskoczenie kiedy ma zdjęcia zrobione z tyłu i widać wtedy piękny kwiat - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Lubię pokazać moje prace z każdej strony, jakiś taki nawyk w sobie wyrobiłam :) A kwiat Gemmy jest naprawdę cudowny, na żywo jeszcze fajniejszy :)

      Usuń
  14. Piękna laleczka. Na moim biurku stoi różowa gerbera i jest bardzo podobna :) Podziwiam talent i cierpliwość.

    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Miałam problem ze skomentowaniem w innej formie niż wybór anonima. Komentarz nie chciał się dodać.

      Usuń
    2. Dziękuję Ci bardzo! Cieszę się, że przypomina prawdziwą :) Nie mam pojęcia dlaczego nie mogłaś dodać komentarza z podpisem... Sprawdziłam w ustawieniach i mam aktywne dodawanie komentarzy przez każdego użytkownika i nie mam weryfikacji... jeszcze raz pozaznaczałam te ustawienia, mam nadzieję, że może się ustawienia odświeżyły. Pozdrawiam!

      Usuń
  15. Kiedyś już miałam podobny problem, też na blogspot. Kiedy wybrałam opcję adres URL, to komentarz znikał, tzn. nawet nie publikował się. To chyba jakieś chochliki internetowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chochliki, nie chochliki nie powinno tak być, nie wiem, co się stało, napiszę do obsługi żeby mi wyjaśnili tę sprawę :)

      Usuń
  16. piękna :) kiedyś robiliśmy torbę szydełkiem. Myśleliśmy że zajmie nam to kilka godzin, a zajęło kilka dni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Torbę wprew pozorom nie jest tak łatwo wydziergać :) ale nie ważne ile to trwało, ważne, że się udało! :D

      Usuń
    2. Iwonko, kolejne cudeńko mam zaszczyt u Ciebie oglądać. Prześliczna Gerbera, kwiat z tyłu głowy prezentuje się niesamowicie. Podziwiam talent i cierpliwość :-)

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo za odwiedziny i tyle pozytywnych słów! Cieszę się, że Ci się podobają moje robótki! Bardzo jestem dumna z kwiatu, bo był to dla mnie bardzo trudny element do wykonania ;)

      Usuń
  17. Pierwszy raz trafiłam na Twojego bloga i jestem pod wielkim wrażeniem Twoich prac. Domyślam się, że wymagają sporo cierpliwości i wytrwałości.
    Gratuluję i pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że do mnie trafiłaś i podobają Ci się moje prace :) Cierpliwość i wytrwałość są kluczowe, chociaż ja mam taki charakter, że jak coś zacznę, to muszę skończyć, zanim zacznę kolejną robótkę, dzięki temu nie mam pudełka z niedokończonymi pracami ;) a cierpliwość jest potrzebna szczególnie wtedy, kiedy moje dwa Zbóje koniecznie chcą mamie pomóc rozwijając np moteczek, żeby było mi łatwiej ;)

      Usuń
  18. Piękna lalka, przywołuje wspomnienia. Aż łezka się kręci w oku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) wspomnienia są bardzo ważne w naszym życiu, ja sama często wspominam mnóstwo chwil, więc cieszę się, że przywołałam je u Ciebie :)

      Usuń
  19. Ojej, jaka urokliwa ta laleczka! Naprawdę super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bardzo mi miło, że Ci się podoba!

      Usuń
  20. Jakie piękne :o Podziwiam za pracowitość. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bajeczna! Gerbery kojarzą mi się z dzieciństwem, bo moja babcia je hodowała:) Laleczka z tym kwiatem na głowie jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ta gerbera jest niezwykła :) cieszę się, że przywołałam Tobie wspomnienia i szkoda, że ja takich nie mam ;)

      Usuń
  22. Sliczne! Duzo talentu i pracy!

    OdpowiedzUsuń
  23. cudowna ! jednak proces tworzenia to dla mnie czarna magia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Kiedyś takie laleczki też były poza moimi umiejętnościami, a teraz? Każda z nich daje mi ogromną radość i satysfakcję :)

      Usuń
  24. Jest przecudna!! Jakbym miała córeczkę, to marzyłabym o takiej laleczce dla niej <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana! Moje dzieci uwielbiają się nimi bawić :D

      Usuń
  25. Podziwiam cierpliwość i perfekcję wykonania <3 To są małe arcydzieła, naprawdę, szacuneczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miły komentarz! Jestem szczęśliwa, że tak Ci się spodobały <3

      Usuń

Dziękuję za Twoją opinię oraz poświęcony czas i oczywiście zapraszam ponownie :) Anonimowych Czytelników zachęcam do podania chociaż swojego imienia, inicjałów, pseudonimu, żebym chociaż po części wiedziała komu odpowiadam :)

Follow Us @szydelkowecudasie_iwonitki

@szydelkowecudasie_diy

Kursor stworzono na profilki.pl